Autopromocja

Domy będą droższe o 40 procent, ale zaoszczędzimy na cenach energii

budowa domu
Najbardziej energooszczędny budynek, czyli dom pasywny, jest nawet o 30 – 40 proc. droższy niż tradycyjny.ShutterStock
12 lipca 2012

Po 2020 r. wszystkie nowe budynki muszą być energooszczędne – tak głosi unijna dyrektywa. To dobrze, bo w przyszłości rachunki za prąd i gaz będą niższe. Ale najpierw więcej zapłacimy za domy. Nawet do 40 proc.

907763-i02-2012-134-00000140a-803.jpg
Ile potrzeba na grzanie lub schłodzenie 1 mkw. Powierzchni budynku w poszczególnych krajach UE

Rząd pracuje właśnie nad ustawą o charakterystyce energetycznej budynków, która może być początkiem rewolucji na rynku budowlanym. Zakłada ona, że po 2018 roku wszystkie nowe obiekty użyteczności publicznej powinny być budynkami zeroenergetycznymi, czyli praktycznie niezużywającymi energii do ogrzania lub zasilenia klimatyzacji.

Takie wymagania będą musiały też spełnić wszystkie domy jednorodzinne i bloki, które zostaną zaprojektowane po 2020 roku. Te już istniejące będą stopniowo docieplane i modernizowane przy okazji niezbędnych remontów. Nowe przepisy przewidują bowiem, że po 2020 roku nikt nie dostanie pozwolenia na budowę, remont kapitalny lub rozbudowę, jeżeli nie przedstawi projektu potwierdzającego, że budynek jest energooszczędny. Pytanie brzmi: ile nas to będzie kosztować?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.