Główny ekonomista PZU, Dawid Pachucki, prognozuje, że inflacja w marcu może zbliżyć się do 3 proc. Jego zdaniem wpływ na to będą miały rosnące ceny ropy związane z napięciami i konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Inflacja w lutym zgodna z oczekiwaniami ekonomistów
Inflacja w lutym wyniosła 2,1 proc. rok do roku, a ceny w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,3 proc. Komentując te dane, główny ekonomista PZU Dawid Pachucki podkreślił, że były one zgodne z jego oczekiwaniami. Szacuje on, że inflacja bazowa spadła z 2,7 proc. w grudniu ub.r. do ok. 2,6-2,5 proc. w styczniu oraz ok. 2,5-2,4 proc. w lutym br.
„Początek roku dla inflacji to już jednak historia. Inflacja patrzy dziś w stronę Cieśniny Ormuz. Blokada frachtu w związku z operacją wojskową USA i Izraela przeciw Iranowi gwałtownie podbiła ceny węglowodorów” - stwierdził ekonomista. Jak przypomniał, przez Ormuz przepływa przeciętnie ok. 20 proc. globalnego handlu ropą i gazem.
Droższa ropa może podnieść inflację także w Polsce
W jego ocenie, wyższe ceny ropy i gazu z pewnością podniosą inflację globalnie, również w Polsce, a skala tego wzrostu będzie zależała przede wszystkim od długości trwania blokady Cieśniny Ormuz.
„Pojawiają się wprawdzie sygnały stabilizujące, jak deklaracje USA dotyczące eskortowania tankowców i zapewnienia ubezpieczeń transportowych oraz uwolnienie przez USA i kraje współpracujące w Międzynarodowej Agencji Energetycznej ok. 1/3 rezerw strategicznych ropy. Słyszymy też, że Iran może dopuścić do przepływu tankowców wybranych państw. Wciąż jednak nie widać w bliskiej perspektywie możliwości zakończenia konfliktu” - wskazał.
W ocenie ekonomisty, marcowa inflacja w Polsce może wzrosnąć w okolice 3 proc. „Jeśli pod koniec marca sytuacja na Bliskim Wschodzie uległaby stabilizacji, istnieje szansa na spadek cen ropy w kwietniu–maju, co latem mogłoby ponownie lekko obniżyć dynamikę cen. Sytuacja pozostaje jednak bardzo zmienna i nie można wykluczyć kolejnej fali eskalacji wydarzeń na Bliskim Wschodzie” - ocenił.
Jednocześnie podkreślił, że nie zakłada podwyżek stóp procentowych przez banki centralne na świecie. Uważa, że najbardziej prawdopodobna jest strategia „wait‑and‑see”. „Jeśli napięcia geopolityczne opadną, jesienią banki centralne mogłyby - w zależności od ścieżki inflacji - rozważać ostrożne obniżki kosztu pieniądza” - dodał. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu