Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński stwierdził niedawno, że afera wokół Komisji Nadzoru Finansowego poprzez próbę odwołania go ze stanowiska może być próbą wepchnięcia Polski do strefy euro. Wkrótce Glapiński może dołączyć do grona osób, których właśnie instytucje europejskie bronią przed utratą niezależności. Tak się stanie, jeśli faktycznie w Sejmie ruszą prace nad projektami ustaw, które miałyby doprowadzić do jawności płac w NBP.

Z zapowiedziami zmian w przepisach wychodziły zarówno opozycja, jak i rządzące Prawo i Sprawiedliwość. Powód? Już nie afera KNF, ale kontrowersje wokół wynagrodzeń dwóch bliskich współpracowniczek Adama Glapińskiego. Pojawiają się pomysły nie tylko jawności, ale i ograniczenia apanaży urzędników NBP.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.