Autopromocja

Karę za Turów będziemy płacić do czasu orzeczenia TSUE? "Niekorzystny wyrok mniej odczuwalny niż ugoda z Czechami"

Kopalnia Węgla Brunatnego Turów Bogatynia PGE Górnictwo
<p>Kopalnia Węgla Brunatnego Turów</p>dziennik.pl / Konrad Żelazowski
21 września 2021

Ponad 2 mln zł – tyle mamy płacić każdego dnia za to, że kopalnia w Turowie nie wstrzymała wydobycia. Jak się dowiedział DGP, to nie przyśpieszy ugody z Czechami. 

Nasi rozmówcy twierdzą, że lepiej jest płacić kary, niż dogadać się z Pragą. Również Czesi są rozgoryczeni. – Polska będzie dorzucać się do budżetu Unii, a my nie będziemy mieli żadnych korzyści – mówi DGP Martin Puta, wojewoda libereckiego regionu, którego dotyczy spór.

Decyzję podjął wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE. Praga domagała się kary w wysokości 5 mln euro dziennie; TSUE orzekł 500 tys. euro. Sankcję finansową będziemy musieli płacić do momentu wydania ostatecznego wyroku. Rozprawę zaplanowano na listopad i jeśli wówczas doszłoby do rozstrzygnięcia, rachunek za Turów przekroczy 20 mln euro.

Polski rząd bowiem nie zamknie kopalni; wstrzymanie jej prac zagrozi stabilności systemu elektroenergetycznego – oświadczył rzecznik prasowy rządu Piotr Müller. Decyzja w sprawie kar zapadła na chwilę przed tym, gdy Warszawa będzie siadać do negocjacji w sprawie wydatkowania 76 mld euro z najnowszej perspektywy finansowej.

Decyzja TSUE na pewno nie wpłynie pozytywnie na i tak już fatalny klimat na linii Warszawa–Bruksela.

W świetle problemów, jakie napotkał Krajowy Plan Odbudowy, pojawiają się obawy, czy nie czeka nas powtórka.

Plan wydania eurofunduszy z polityki spójności w latach 2021–2027 zapisany jest w projekcie Umowy Partnerstwa. – Dokument zostanie przekazany do Komisji Europejskiej po przyjęciu przez rząd, co jest planowane na przełomie września i października – informuje nas Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

Cieniem na rozmowy kłaść się będzie spór o praworządność. Sytuację może zaognić zaplanowane na jutro posiedzenie TK w sprawie prymatu prawa krajowego nad unijnym. Do tego UE wciąż blokuje nam Krajowy Plan Odbudowy, w ramach którego chcemy pozyskać 24 mld euro grantów.

Choć termin na wydanie opinii przez KE minął na początku sierpnia, KPO wciąż jest „zamrożony”

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.