Dziennik Gazeta Prawana logo

Biogazownie zamiast wiatraków: Korzyść dla gmin i niechęć mieszkańców

elektrownia biogazowa, biogazownia
Eksperci przestrzegają przed błędami na etapie wydawania kolejnych pozwoleń administracyjnych, począwszy od decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, po pozwolenie na budowę, które powinno uwzględniać wszystkie wcześniejsze decyzje.ShutterStock
20 lipca 2016

Elektrownie wiatrowe przysparzają samorządom i dochodów, i kłopotów. Podobnie może być z preferowanymi obecnie biogazowniami. Zwłaszcza że dziś brakuje przepisów antyodorowych.

Jeszcze kilka lat temu zakładano, że w Polsce do 2020 r. powstanie ok. 2000 biogazowni rolniczych. Tak wynika z dokumentu „Kierunki rozwoju biogazowni rolniczych w Polsce w latach 2010– –2020” przygotowanego w 2010 r. przez Polską Izbę Gospodarczą Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej we współpracy z resortem rolnictwa. Ale na początku lipca tego roku było ich tylko 92. Przyczyna? Niekorzystne przepisy o odnawialnych źródłach energii i niskie ceny zielonych certyfikatów. Także podejrzliwość i protesty mieszkańców, którzy podobnie jak nie chcą mieć migotania skrzydeł czy hałasu wiatraków, tak samo obawiają się odorów z instalacji przetwarzającej odpady.

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.