Autopromocja

Obajtek: Pierwokup nie mógł być zabezpieczeniem sprzedaży 30 procent rafinerii w Gdańsku

Daniel Obajtek
<p>Daniel Obajtek</p>Agencja Wyborcza.pl / Fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.pl
5 stycznia 2023

Prawo pierwokupu nie mogło być zastosowane jako zabezpieczenie niekontrolowanej sprzedaży 30 proc. Rafinerii Gdańskiej - powiedział w środę prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Zaznaczył, że kwestia niekontrolowanej sprzedaży została zabezpieczona w inny sposób.

Obajtek odniósł się w środę na antenie Polsat News do sprawy zabezpieczenia przed niekontrolowaną sprzedażą przez Saudi Aramco udziałów w Rafinerii Gdańskiej.

" - powiedział w środę Obajtek.

Podkreślił, że sprzedaż 30 proc. Rafinerii Gdańskiej była jednym z warunków zaradczych przedstawionych przez Komisję Europejską. Orlen wybrał Saudi Aramco, arabskiego potentata branży naftowej, który zaspokaja ponad 10 proc. światowego zapotrzebowania na ropę naftową.

Jak wyjaśnił Obajtek, klauzula pierwokupu została automatycznie przez Komisję Europejską wyeliminowana, a kwestia niekontrolowanej sprzedaży została zabezpieczona w inny sposób.

- stwierdził Obajtek.

Na początku listopada Obajtek informował, że przedstawiciele Grupy Orlen i Saudi Aramco rozmawiają o dostawach ropy naftowej do naszego regionu i perspektywach rozwoju petrochemii.

Zgodnie z komunikatem Orlenu z 30 listopada ub.r. w ramach transakcji zawartej z Saudi Aramco koncern z Płocka utrzymał 70 proc. udziałów w rafinerii w Gdańsku o łącznych mocach przerobowych na poziomie 210 tys. baryłek dziennie, Aramco przypadło 30 proc. udziałów w rafinerii, 100 proc. biznesu hurtowego i 50 proc. udziałów w obszarze paliwa jet w BP Europa SE, operującego na 7 lotniskach w Polsce.

Podano również, że PKN Orlen i Aramco realizują umowę, w ramach której Aramco dostarczy surowiec pokrywający ok. 45 proc. zapotrzebowania grupy Orlen na ropę naftową.

W czerwcu UE zabroniła importowania z Rosji drogą morską rafinowanych produktów ropopochodnych od lutego 2023 r. i ropy naftowej od 5 grudnia br. Sankcje dotyczą prawie 90 proc. importu ropy z Rosji do Europy. Na początku grudnia wszedł też w życie uzgodniony przez UE, G7 i Australię limit ceny rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską na 60 dol. za baryłkę. Ograniczenia mają utrudnić Rosji finansowanie wojny na Ukrainie, przy zachowaniu stabilności dostaw tego surowca na świecie. (PAP)

pif/ mmu/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.