Premier Donald Tusk skupia się na bieżących problemach i w sprawie budowy elektrowni jądrowej zaciąga hamulec ręczny. Ewentualny brak prądu będzie zmartwieniem kolejnych rządów
Po miesiącach zapewnień, że Polska realizuje program energetyki jądrowej, premier ogłosił, iż w krajowej mieszance energetycznej „miejsce dla energetyki jądrowej się znajdzie, ale w nieco odleglejszej przyszłości, niż zakładaliśmy”. To oznacza już trzeci termin, w którym pierwszy prąd z atomu miał popłynąć do polskich gniazdek. Najpierw była mowa o 2020 r. Ostatnie plany PGE, odpowiedzialnej za realizację programu jądrowego, zakładały wybudowanie pierwszego reaktora w 2024 r. Tym razem żadne deklaracje nie padają.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
