Niechciana Kompania Węglowa

węgiel kamienny, surowce
Powołanie do życia tzw. Nowej Kompanii Węglowej (NKW) wynika wprost z porozumienia, jakie w styczniu rząd podpisał z protestującymi górniczymi związkami zawodowymi. ShutterStock
21 maja 2015

Brakuje chętnych do wyłożenia pieniędzy na utworzenie nowej spółki, której powstanie wymusiły górnicze strajki. Wyjątkiem są Polskie Inwestycje Rozwojowe, firma należąca w całości do państwa. To się nie spodoba Brukseli

Powołanie do życia tzw. Nowej Kompanii Węglowej (NKW) wynika wprost z porozumienia, jakie w styczniu rząd podpisał z protestującymi górniczymi związkami zawodowymi. Nowa spółka miałaby przyjąć od poprzedniczki, czyli Kompanii Węglowej (KW), jedenaście kopalń, cztery zakłady oraz wszystkie zobowiązania. Zgodnie z rządowymi planami NKW powstanie formalnie już w przyszłym miesiącu. Jednak aby powołanie jej do życia miało sens, konieczny jest potężny zastrzyk finansowy. Do osiągnięcia rentowności potrzebne są 2 mld zł. Dlatego też trwają intensywne poszukiwania inwestorów, którzy byliby zainteresowani wejściem kapitałowym do nowej spółki górniczej. Problem w tym, że chętnych nie ma.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.