Na zablokowanie Nord Stream 2 nie jest za późno

Polska, kraje bałtyckie i Ukraina wciąż liczą na to, że ich sprzeciw sprawi, że druga nitka gazociągu nie powstanie.

Zachodnie koncerny sfinansują przez długoterminowe kredyty połowę wartości drugiej nitki gazociągu bałtyckiego (NS2), której koszt jest szacowany na 9,5 mld euro. Ale to Gazprom pozostanie jedynym udziałowcem spółki Nord Stream 2 AG. Taka formuła podpisanej w poniedziałek umowy między rosyjskim Gazpromem a francuskim Engie, holenderskim Shellem, niemieckimi Uniperem i Wintershallem oraz austriackim OMV pozwoli ominąć sprzeciw Polski. W 2016 r. UOKiK swoją decyzją zablokował firmom z UE wejście do spółki z Gazpromem. A podpisanie przez Rosjan umowy z każdym koncernem z osobna, bez powoływania osobnego podmiotu, to już inna konstrukcja prawna.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.