Unijne gospodarki czeka w przyszłym roku kolejny test bezpieczeństwa energetycznego. Ale na światowym rynku nie widać powodów do paniki.
Decyzja Joego Bidena, który ogłosił wstrzymanie wydawania zgód na eksport gazu skroplonego, ucieszyła aktywistów klimatycznych. Według nich to krok w dobrym kierunku: ku zatrzymaniu rosnącej bańki nowych projektów, dla których nie ma już oczywistego pokrycia na globalnym rynku, ograniczeniu emisji i uniknięciu pułapki gazowej zagrażającej światowej transformacji.
Odwrócenie tej decyzji już pierwszego dnia po odzyskaniu prezydentury zapowiedział z kolei Donald Trump, dając sygnał do włączenia sporu o LNG do amerykańskiej kampanii wyborczej. Oburzenia nie kryją także republikańscy kongresmeni, którzy obawiają się m.in., że na ograniczeniu ekspansji USA zyskają konkurenci Ameryki na światowym rynku gazu, w tym Rosja.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.