Czy Solino popsuje local content?

orlen, rafineria, ropa naftowa
ORLEN przejmuje instalację butadienu w Płocku. Porozumienie z Synthosem i zmiany w Nowej ChemiiMateriały prasowe
dzisiaj, 08:17
Subiektywnie

Wdrażany przez Ministerstwo Aktywów Państwowych program „Local content. Z korzyścią dla Polski” ma kluczowe znaczenie dla przyszłości naszej gospodarki. Choć ORLEN jednoznacznie stawia na krajowych dostawców, jedna ze spółek grupy, IKS Solino, wydaje się podążać w odwrotnym kierunku. Import gotowych surowców z Turcji staje się niezrozumiałym zgrzytem i może zagrozić strategicznym zapasom ropy.

Dotychczasowe motory polskiego wzrostu gospodarczego, takie jak niskie koszty pracy czy dotacje z Unii Europejskiej, nieuchronnie się wyczerpują. Aby utrzymać konkurencyjność na arenie międzynarodowej i aspirować do klubu G20, państwo pilnie potrzebuje innowacji oraz oparcia strategicznych sektorów na rodzimych podmiotach. Z tego powodu Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) zainicjowało niezwykle cenną i ważną akcję „Local content. Z korzyścią dla Polski”. Promuje ona wykorzystanie kompetencji polskich firm w obszarach zdominowanych przez podmioty z udziałem Skarbu Państwa, zwłaszcza w energetyce, obronności i transporcie. Ponieważ unijne prawo wyklucza bezpośredni protekcjonizm, MAP stawia na kodeks dobrych praktyk, a docelowo chce także powołania w podległych sobie podmiotach koordynatorów ds. local content.

ORLEN stawia na local content

W tę długofalową politykę aktywnie włącza się ORLEN. Koncern nie ogranicza się do wdrażania rekomendacji w zakresie prowadzenia przetargów, lecz dąży do trwałej rozbudowy łańcucha dostaw poprzez cykl konferencji „Partnerzy Energii Jutra”. Pozwala to krajowym podmiotom z wyprzedzeniem tworzyć konsorcja i optymalnie przygotowywać się do dużych projektów. Przykładem skuteczności tych działań jest budowa farm wiatrowych, gdzie udział krajowych firm wynosi obecnie 21 proc., a docelowo w segmencie offshore ma wzrosnąć do 40 proc. Cały ten proces aktywnie wspiera zarząd i resort aktywów.

Niezrozumiały zgrzyt w imporcie

Jako zupełnie niezrozumiałe w tym kontekście należy oceniać decyzje zakupowe IKS Solino – kluczowej spółki z Grupy ORLEN, zarządzającej Podziemnym Magazynem Ropy i Paliw w Górze w województwie kujawsko-pomorskim. Firma zaczęła sprowadzać gotowe tabletki solne z Turcji, mimo posiadania własnych mocy produkcyjnych w Inowrocławiu. Tymczasem wspomniane tabletki solne mają kluczowe znaczenie dla funkcjonowanie kawernowych magazynów, gdzie składuje się zapasy strategiczne.

Decyzja o tureckim imporcie bezpośrednio uderza w tzw. Wydział Konfekcjonowania Soli i wywołuje realne obawy załogi przed stopniowym wygaszaniem zakładu. Związki zawodowe protestują obawiając się ryzyka powtórzenia scenariusza z Janikowa, gdzie z powodu tańszego importu z Turcji zhibernowano zakład sodowy (związany z Solino utylizacją solanki) i zlikwidowano miejsca pracy. Działania te w żaden sposób nie wpisują się w oficjalną strategię local contentu promowaną przez MAP i wdrażaną w ORLENIE.

Co z patriotyzmem gospodarczym

Zarząd Solino odpiera zarzuty związkowców, tłumacząc import charakterem testowym i awaryjnym, który ma służyć opłacalności produkcji przy przejściowym braku surowca. Władze zapewniają, że nie ma ryzyka dla bezpieczeństwa magazynów, a na sześć dni przed protestami NSZZ „Solidarność” podpisano porozumienie gwarantujące pracownikom podwyżki i benefity. Niemniej jednak, uzależnianie się od dostaw gotowych produktów solnych z zagranicy zamiast porozumienia z lokalnymi dostawcami w dobie promowania patriotyzmu gospodarczego budzi niepokój. Nie lepiej wzmacniać lokalny łańcuch dostaw? Wszak Kujawy to solne zagłębie Polski.

Bezpieczeństwo Polski zapewnią systemowe rozwiązania

Przypadek ten dowodzi, że sam kodeks dobrych praktyk to za mało, gdyż jego wdrażanie zależy od indywidualnej świadomości menedżerów. By skutecznie chronić rynek, local content musi zostać umocowany instytucjonalnie przez specjalne zespoły lub pełnomocników w spółkach państwowych. Wzorem krajów zachodnich Polska powinna wprowadzić legalne bariery jakościowe: wymogi lokalnych ubezpieczeń, certyfikatów, serwisu i gwarancji. Nasze firmy wygrywają jakością, a nie ceną, dlatego państwo musi parametryzować premiowanie innowacji oraz miejsca wytworzenia produktów. Tylko konsekwentna polityka zdefiniuje bezpieczną pozycję Polski w nadchodzących dekadach. A bezpieczeństwo energetyczne jest więcej warte, niż pokazuje to prosty bilans zysków i strat z ksiąg finansowych.

Piotr Maciążek

Ekspert energetyczny z 15-letnim doświadczeniem w branży. Autor książki Stawka większa niż gaz, w której w 2018 r. ostrzegał przed nadchodzącą wojną energetyczną z Rosją. W 2018 r. nominowany do nagrody Grand Press.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png