Tegoroczna edycja Huawei Startup Challenge wyłoniła liderów innowacyjności polskiej branży AgriTech. Rolnictwo stoi u progu cyfrowej rewolucji, która ma szansę na zawsze odmienić sposób, w jaki produkujemy żywność i dbamy o zasoby naturalne.
Piąta edycja konkursu organizowanego przez Huawei Polska we współpracy z Youth Business Poland pokazała, że sektor rolno-spożywczy jest obecnie jednym z najbardziej obiecujących obszarów dla rozwoju zaawansowanych technologii. Tegoroczna odsłona, której przyświecało hasło #TechForAgrinnovation, przyciągnęła rekordową liczbę zgłoszeń, co potwierdza dynamiczny wzrost polskiego ekosystemu startupowego.
Proces wyłaniania zwycięzców był wieloetapowy. Kapituła złożona z ekspertów ze świata biznesu, nauki i sektora publicznego analizowała projekty pod kątem innowacyjności, potencjału biznesowego oraz wpływu na środowisko. Finałowa dziesiątka, która zaprezentowała się podczas gali, udowodniła, że połączenie tradycyjnego rolnictwa ze sztuczną inteligencją, z biotechnologią czy danymi satelitarnymi to nie odległa wizja, lecz teraźniejszość.
Nirby: precyzyjna odpowiedź na potrzeby
Najwyższy stopień podium, 150 tys. zł, nagrodę publiczności ufundowaną przez firmę Karmnik oraz wyróżnienie Federacji Przedsiębiorców Polskich zdobył start-up Nirby. Projekt wzbudził powszechny podziw dzięki kompleksowemu podejściu do optymalizacji nawożenia, co w dobie rosnących cen środków produkcji ma kluczowe znaczenie ekonomiczne i ekologiczne.
Piotr Lazarek, CEO Nirby, podkreślił w rozmowie z DGP, że start-up odpowiada na trzy fundamentalne pytania, które powinien sobie zadawać każdy rolnik: gdzie na polach uprawnych pojawiają się problemy, dlaczego i jak je rozwiązać. Zespół skupia się w głównej mierze na bardziej precyzyjnym wykorzystaniu nawozów. Firma wykorzystuje satelity do identyfikacji stref plonowania, a drony do badania przyczyn różnic w jakości gleby. Kluczowym etapem jest tworzenie map aplikacyjnych. System Nirby automatycznie przygotowuje rekomendacje oraz mapy zmiennego dawkowania nawozów na podstawie danych o uprawach, glebie, historii pola i danych satelitarnych. Analizuje również dane źródłowe, np. automatycznie rozpoznaje i odrzuca nieprzydatne zdjęcia satelitarne, takie jak obrazy zachmurzone. Rolnik nie musi analizować skomplikowanych danych ani ręcznie przygotowywać ustawień dla maszyn – system sam generuje gotowe rekomendacje oraz pliki.
– Plany rozwoju na najbliższy czas to wdrożenia naszych rozwiązań na polskim rynku – zapowiada Piotr Lazarek.
Jak zaznacza, nawet nowoczesne gospodarstwa często nie wykorzystują pełnego potencjału systemów zarządzania, ponieważ utrzymywanie danych w aktualnym stanie jest zbyt czasochłonne. A gdy informacje przestają być aktualne, tego typu narzędzia tracą swoją realną wartość operacyjną.
Co więcej, oferowany moduł magazynowy pozwala na wgrywanie dokumentów księgowych i operacyjnych. Sztuczna inteligencja analizuje je, rozpoznaje produkty, ilości, jednostki oraz ceny. Platforma Nirby utrzymuje aktualny obraz dostępnych nawozów, środków ochrony roślin, materiału siewnego oraz innych zasobów gospodarstwa bez konieczności ręcznego przepisywania danych przez użytkownika.
– Naszym celem jest stworzenie cyfrowego bliźniaka gospodarstwa – systemu, który autonomicznie gromadzi dane z maszyn rolniczych, satelitów, dronów, czujników IoT oraz dokumentów, a następnie aktualizuje dokumentację, harmonogramy i bieżący obraz sytuacji operacyjnej. Wierzymy, że to system powinien gromadzić dane dla rolnika, a nie rolnik dla systemu – mówi Piotr Lazarek.
Firma liczy na zainteresowanie ze strony polskich rolników. Jak podkreśla, Piotr Lazarek, branża wciąż mierzy się z barierą mentalną związaną z wdrażaniem nowych technologii. Wielu rolników pozostaje przy dotychczasowych metodach działania, a proces adaptacji innowacyjnych rozwiązań wymaga czasu.
Biostra: recykling odpadów organicznych
Drugie miejsce oraz 100 tys. zł zdobył start-up Biostra. Zaprezentował on opatentowane rozwiązanie, pozwalające zamieniać uciążliwe bioodpady w pełnowartościowy nawóz w zaledwie kilka minut. Marcin Motyka, prezes firmy Biostra, opisał technologię jako proces przebiegający bez użycia chemii i wysokiej temperatury, co całkowicie eliminuje nieprzyjemne zapachy. Start-up postrzega swoje działania jako panaceum dla społeczeństwa, zwłaszcza w kontekście szkodliwych skutków tradycyjnych kompostowni czy biogazowni.
Przed firmą przełomowy moment. Za niecałe dwa miesiące jest planowane rozpoczęcie budowy pierwszej linii technologicznej.
– Docelowo będzie ona przetwarzać 20 tys. ton odpadów rocznie, produkując przy tym 40 tys. ton nawozu. Chcemy pokazać, że nasze rozwiązania mogą działać w dużej skali i mogą być wdrażane w całej Polsce – powiedział Marcin Motyka w rozmowie z DGP.
W tym sektorze innowatorzy również borykają się z trudnościami.
– Największą barierą są decyzje środowiskowe i współpraca z samorządami. Lokalizacje pod takie obiekty są trudne do znalezienia, a kwestie formalne bywają zaporowe. Mam jednak nadzieję, że powstanie pierwszej instalacji rozwieje obawy urzędników – dodał przedstawiciel firmy Biostra.
Podkreślił on również globalne ambicje firmy, wskazując na kraje Zatoki Perskiej jako atrakcyjny kierunek ekspansji po umocnieniu pozycji w Europie.
Technologia Biostra przetwarza praktycznie każdy odpad organiczny. Kluczem jest receptura łącząca go z frakcją lignocelulozową. W regionie Zatoki Perskiej naturalnym źródłem tej frakcji jest biomasa z palm daktylowych. Przy ponad 200 tys. tonach biomasy palmowej spalanych rocznie w samej Arabii Saudyjskiej, dostępność surowca nie jest zatem barierą.
PepTechLab: biotechnologia zamiast antybiotyków
Na trzecim stopniu podium z nagrodą 50 tys. zł oraz dodatkowym wyróżnieniem przyznanym przez partnera konkursu InnoTech4Life znalazł się PepTechLab, start-up biotechnologiczny, który postawił sobie za cel wyeliminowanie szkodliwych substancji z łańcucha produkcji żywności. Adam Penkala, CEO PepTechLab, mówił w rozmowie z DGP, że firma produkuje substancje stymulujące bakterie do wytwarzania peptydów antymikrobiotycznych. Rozwiązanie to ma skutecznie zastępować antybiotyki w hodowli zwierząt oraz pestycydy w uprawie roślin. Penkala zauważył, że choć technologia ta jest znana w medycynie, dotychczas była zbyt kosztowna dla rolnictwa, co jego firma zamierza zmienić. Przełom w ekonomice technologii peptydowej w PeptechLab wynika z przeniesienia procesu produkcji do ściśle kontrolowanego środowiska przemysłowego, w którym są wykorzystywane rozbudowane systemy bioreaktorów oraz zaawansowane układy wielostopniowej filtracji do pozyskiwania rekordowych stężeń substancji aktywnych, dostarczanych rolnikowi w formie płynnej gotowego oprysku lub dodatku paszowego.
Przedsiębiorstwo planuje ekspansję zagraniczną.
– W Europie priorytetem jest budowa sieci dystrybucyjnej na podstawie sieci weterynaryjnych, poza UE zdobycie dopuszczenia na rynki, co trwa nierzadko latami. Chcemy wejść do Kanady, Korei Płd. czy Peru, liczymy, że uda się tego dokonać już niedługo – wyjaśnił Adam Penkala.
Wskazał on także na wyzwania regulacyjne i lobbingowe. Podkreślił, że mniejszym firmom trudno jest się przebić na rynek zdominowany przez duże koncerny farmaceutyczne sprzedające wysokomarżowe antybiotyki. Mimo to optymistycznie ocenia on szanse start-upu ze względu na rosnącą presję konsumencką i regulacyjną.
Głos ekspertów: znaczenie AgriTech
Podczas gali podkreślano, że innowacje w rolnictwie to nie tylko kwestia zysków, ale przede wszystkim bezpieczeństwa państwa. Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska, podkreślił znaczenie tego, że jubileuszowa edycja konkursu skupiła się na sektorze rolno-spożywczym. Zaznaczył on, że poziom projektów potwierdził gotowość polskich start-upów do realnego wsparcia transformacji nowoczesnego rolnictwa.
Adrian Migoń, CEO Youth Business Poland, zwrócił uwagę na zmianę paradygmatu w myśleniu o wsi. Rolnictwo coraz silniej opiera się na danych i automatyzacji. Według niego to, że wiele projektów powstaje z myślą o konkretnych problemach sektora, świadczy o dojrzałości polskiego ekosystemu AgriTech, który zaczyna z powodzeniem konkurować na rynkach międzynarodowych.
Jak podkreślali organizatorzy, tegoroczna edycja Huawei Startup Challenge dowiodła, że technologia może być sprzymierzeńcem natury, a polscy przedsiębiorcy mają unikalną zdolność łączenia nauki z praktyką. Dzięki konkursowi młode firmy technologiczne zyskują nie tylko fundusze na rozwój, ale przede wszystkim mentoring i renomę, niezbędne do przebicia się na globalnym rynku.
Wśród nagród specjalnych przyznanych przez partnerów wydarzenia znalazło się również wyróżnienie od Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego dla Projektu Gizmo, rozwijającego modułowe roboty wspierające automatyzację procesów w przedsiębiorstwach, w tym także w sektorze agro.
partner
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu