Ropa naftowa zgubą Bliskiego Wschodu. To przez nią upadają rządy

2 sierpnia 2013

Gdyby na Bliskim Wschodzie nie było tyle ropy, zachodnie mocarstwa nie poniosłyby tylu porażek. A tamtejsi rządzący nie traciliby władzy.

Nacjonalizacja przemysłu naftowego przez Iran otworzyła Winstonowi Churchillowi drogę do odzyskania władzy we własnym kraju. Stary wyga oskarżył laburzystów o dopuszczenie do utraty przez koncern Anglo-Persian Oil kluczowych złóż ropy, co zachwiało bezpieczeństwem energetycznym Wielkiej Brytanii. Przestraszeni wyborcy zagłosowali więc na konserwatystów, a Churchill zaraz po objęciu posady szefa rządu zaczął spełniać dane narodowi obietnice. Aby odzyskać irańskie pola naftowe dla imperium, musiał obalić rząd premiera Iranu dr. Mohammada Mosaddegha, organizując w dawnej Persji zamach stanu. Jednak służby specjalne Jej Królewskiej Mości nie mogły tego dokonać bez wsparcia Amerykanów. Brytyjski przywódca postanowił więc wciągnąć do spisku prezydenta USA. Tym sposobem latem 1953 r. Winston Churchill, którego decyzje czterdzieści lat wcześniej rozpoczęły wyścig mocarstw do bliskowschodnich złóż ropy, zainicjował zdarzenia prowadzące w tej rozgrywce do bolesnej porażki Zachodu.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.