Rosjanie wznowili wczoraj dostawy brakujących ilości gazu do Polski. Mimo to zimą może okazać się, że jest go zbyt mało.
Wczoraj surowiec ze Wschodu popłynął do punktów zdawczo-odbiorczych na granicy polsko-białoruskiej. Problem w tym, że otrzymujemy go wciąż o 1,4 mld m sześc. mniej niż powinniśmy. To 10 proc. krajowego rocznego zużycia tego surowca.
Choć Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) przekonuje, że to wystarczy, by do października zapełnić magazyny gazem niezbędnym w najbliższym sezonie grzewczym, to eksperci wątpią w te zapewnienia.
Pozostało 79% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: GP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.