Według RateBeer Awards na świecie jest blisko 140 tys. gatunków piwa. Coraz więcej smakoszy staje się więc turystami i podróżuje śladami ulubionego trunku.
Zawsze jak gdzieś wyjeżdżam, pierwsze, co mnie interesuje, to jakie jest tam piwo, czy jest w okolicy browar, czy warzy coś ciekawego – Andrzej Olkowski, szef Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich, zapala się zapytany o podróżowanie śladami piw. – Jest w tym oczywiście trochę zboczenia zawodowego, ale jak się okazuje, takich zapaleńców jest znacznie więcej niż tylko ci związani zawodowo z przemysłem piwnym – dodaje.
Europejczycy, którzy wypijają ponad 342 mln hektolitrów złocistego trunku rocznie, coraz częściej zaczynają traktować go nie tylko jako napój, lecz także jako pasję, i starają się o piwie jak najwięcej dowiedzieć. I tak śladem enoturystyki, czyli wyjazdów winiarskich, coraz szybciej rozwija się turystyka piwna. – Browary były centrami gospodarczymi lokalnych społeczności: dawały zatrudnienie, rozwijały się wokół nich miasta, były też ośrodkami myśli technicznej. Nic więc dziwnego, że zaczęliśmy odkrywać je jako obiekty turystyczne – opowiada Marek Skrętny z gdańskiego browaru Amber. A branża browarnicza odkryła, że zainteresowanie turystyczne może także przełożyć się na sprzedaż piwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.