Główni akcjonariusze Wistilu nie wpuścili na NWZA reprezentanta Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Na rynku kapitałowym zwykło się uważać, że status spółki giełdowej nobilituje oraz jest gwarancją wysokiej kultury korporacyjnej. Zdecydowana większość spółek notowanych na GPW przynajmniej stara się tę opinię potwierdzać. Nie brak jednak firm, które nigdy nie powinny uzyskać godła spółki giełdowej, ich postępowanie stanowi antyreklamę giełdowych standardów.
Najświeższym przykładem jest kaliski Wistil. W piątek odbyło się WZA tej spółki. Liczne, negatywne głosy płynące od akcjonariuszy mniejszościowych skłoniły do udziału w tym walnym Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII). Powodem niezadowolenia inwestorów są horrendalne wynagrodzenia zarządu i rady nadzorczej, przy jednoczesnych fatalnych wynikach finansowych spółki. Wynagrodzenia te sięgnęły w 2007 roku 19,4 mln zł, z czego ponad 15 mln zł stanowiło wynagrodzenie zarządu. Strata Wistilu wyniosła ponad 17 mln zł. Zarządy o wiele większych, a przede wszystkim rentownych instytucji zarabiają zbliżone bądź nawet mniejsze pieniądze (np. Pekao 18,8 mln, ING 14,7 mln, Handlowy 13,8 mln).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.