Komentarz redakcji: Administracja czeka na reformy

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
4 czerwca 2010

To się nie śniło nawet Janowi Piszczykowi z filmu „Zezowate szczęście”, gorliwemu urzędnikowi w wydziale sprawozdawczości. W setkach urzędów pracuje już 400 tys. osób, a kosztowna administracja nawet w kryzysie rozrasta się niczym wszechświat.

Minister Michał Boni przedstawia w wywiadzie dla „DGP” pierwszy sensowny pomysł, jak obniżyć jej koszty. Kilkumiliardowe oszczędności można uzyskać dzięki wspólnym wydatkom urzędów. Obecnie każdy kupuje oddzielnie papier czy auta. I płaci więcej.

Do tej pory jedynym pomysłem była ślepa redukcja kadry urzędniczej. Kazimierz Marcinkiewicz zapowiadał nawet zwolnienie co piątego urzędnika. I co? I zwiększano zatrudnienie.

Pozostało 53% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.