Spółki dzielą się na osobowe i kapitałowe. Oraz na spółki Skarbu Państwa, które się nie dzielą, lecz w których się dzieli. Posady, apanaże, zaszczyty. Jeszcze dekadę temu wydawało się, że niebawem o udziale podmiotów państwowych lub takich, w których państwo ma wiele do powiedzenia, na rynku kapitałowym, nie będzie zbyt wiele okazji mówić. Ale to się zmieniło. Dziś to właśnie państwowe molochy narzucają ton. Są branże w których prywatny biznes przypomina płotki pośród rekinów zdominowanych przez aparat państwowy.
Zarazem w spółkach Skarbu Państwa wiele rzeczy nie jawi się tak oczywistymi, jakimi się wydają w podmiotach prywatnych. Dlatego fakt, że wpadła w me ręce monografia „Spółki Skarbu Państwa na rynku kapitałowym”, mnie ucieszył. Gdy zobaczyłem do tego, że za redakcję naukową odpowiada prof. Andrzej Kidyba, byłem przekonany, że będzie to lektura ciekawa, a zarazem pozbawiona błędów merytorycznych, których liczba w literaturze prawniczej nadal jest zbyt duża.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.