Wtorkowa rzeź na giełdach

Wtorkowa rzeź na giełdach
Po słabym otwarciu giełd naszego regionu indeksy zaczęły się jednak znaczniej osuwać. W okolicach godz. 13 indeksy w Belgii i Holandii spadają o ponad 4,5 proc.DGP
15 lipca 2008

We wtorek przez światowe giełdy przetoczyła się olbrzymia fala spadków. Inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje podczas sesji na giełdach azjatyckich, potem panika przeniosła się do Europy. WIG20 stracił 3 proc.

Giełdy azjatyckie traciły ze względu na niechęć inwestorów do instytucji finansowych. Japońscy inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji banków, na czele z Mitsubishi UFJ Financial Group. Wyprzedaż przyspieszyły deklaracje trzech wiodących banków, które przyznały mają papiery dłużne amerykańskich firm hipotecznych Fannie Mae i Freddie Mac na łączną kwotę 44 mld dolarów.

Regionalny indeks MSCI Asia-Pacific stracił 2,2 proc., a wyprzedaż objęła wszystkie sektory gospodarki. Największe spadki dotknęły parkiet na Tajwanie, gdzie miejscowy indeks Taiex obniżył się o 3,3 proc. Japoński Nikkei 225 spadł o 1,8 proc. do 12.776,52 pkt., co stanowi najniższe zamknięcie od 1 kwietnia.

Notowana na europejskich giełdach spadły średnio o 2 proc. już w połowie sesji. Ton wyprzedażom nadają banki, gdyż inwestorzy są coraz bardziej pesymistycznie nastawieni do perspektyw sektora.

W południe indeks FTSEurofirst, monitorujący zachowania wiodących 300 spółek kontynentu, stracił 2,4 proc., osiągając najniższy poziom od czerwca 2005 roku. Do spadku indeksu najbardziej przyłożyły się banki, które mają w nim największy udział.

Tacy europejscy liderzy jak brytyjski HBSC, hiszpański Banco Santander, brytyjski Royal Bank of Scotland i francuski BNP Paribas potaniały dzisiaj 3,9 - 4,8 proc.

Barclays, drugi bank na Wsypach Brytyjskich pod względem wielkości aktywów, stracił 3,2 proc, a francuski Societe Generale jest obecnie tańszy o 2,3 proc.

Poczynając od rekordowych notowań na światowych giełdach w październiku ubiegłego roku, indeks MSCI (Morgan Stanley Capital Investment) World stracił 21 proc. W tym okresie wartość globalna akcji spadła o 13 bilionów dolarów. To tak, jakby w ciągu kilku miesięcy wyparował niemal cały produkt brutto USA.

W Warszawie jeszcze do ok. 11 WIG20 delikatnie wspinał się do góry, odrabiając straty, ale później zaczęła się wyprzedaż. W rezultacie indeks największych spółek zakończył sesje na poziomie 2445,1 1pkt. WIG stracił 3,02 proc, mWIG40 spadł o 3,4 proc. a sWIG80 stracił 2,84 proc.

Fatalne nastroje przeniosły się na rynek amerykański, gdzie indeks S&P 500 zaczął od straty o 2,3. Jednak po spadku cen ropy S&P 500 zmniejszył stratę do 0,9 proc. Baryłka ropy staniała o 9 dolarów.

AL, Bloomberg, Reuters

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Własne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.