Wysokie zapasy metali przemysłowych w Chinach

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
21 maja 2012

Początek maja na rynkach wielu metali przemysłowych odznaczył się zniżkami. Od początku maja ceny nowojorskich kontraktów na miedź spadły o około 9 proc., ceny ołowiu o ponad 12 proc. Na minusie znalazły się także notowania cynku (ok. -7 proc.) i niklu (ok -4 proc.).

Główną przyczyną spadku notowań metali przemysłowych w ostatnim czasie był negatywny sentyment w światowej gospodarce, który przełożył się zresztą na przeceny wielu różnych towarów. Zmartwieniem inwestorów była przede wszystkim utrzymująca się zła sytuacja w gospodarce eurolandu. Ponadto coraz częściej wskazuje się na problem spowolnienia w gospodarce Chin. Wprawdzie Państwo Środka nadal rozwija się w imponującym tempie w porównaniu do dojrzałych gospodarek zachodnich, jednak jakość tego wzrostu i możliwości podtrzymania go w dłuższym terminie są już poddawane w wątpliwość.

Pod lupę brana jest przede wszystkim kwestia popytu na surowce ze strony Chin. Coraz częściej wskazuje się bowiem na to, że nie wynika on w całości z realnego zapotrzebowania ze strony przemysłu. Po pierwsze, w wątpliwość poddawana jest sama rzetelność chińskich statystyk rządowych. Po drugie, wskazuje się na przegrzanie rynku nieruchomości w Chinach – budowanie zbyt wielu mieszkań i nieruchomości komercyjnych jak na potrzeby chińskiego społeczeństwa. W końcu po trzecie, duży import metali przemysłowych do Chin wynika także z zastosowania ich w celach finansowych – jako zabezpieczenia transakcji finansowych.

Jak dotychczas, w 2012 r. import miedzi do Chin wyniósł 1,1 mln ton, a więc wzrósł aż o 70% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Tymczasem wzrost popytu na miedź ze strony chińskiego przemysłu jest szacowany na 7% w ujęciu rdr. W analogicznym czasie wzrost importu rudy żelaza do Chin wyniósł 6%, podczas gdy popyt na nią ze strony przemysłu w Chinach spadł.

W piątek agencja Reuters podała niepokojące informacje dotyczące rynku metali przemysłowych w Chinach. Poinformowała ona mianowicie o tym, że metale w fizycznej formie nie mieszczą się już w tamtejszych magazynach. Nadwyżki rudy żelaza w porcie Qingdao są przechowywane w spichlerzach, natomiast miedź, która nie mieści się w magazynach w Szanghaju, jest przechowywana na parkingach.

Te informacje prowokują do pytań o to, czy gospodarka Chin nie dostała zadyszki i czy wysoki poziom zapasów metali w tym kraju nie stanie się czynnikiem wzmagającym siłę podaży w kolejnych miesiącach. Jest to dla inwestorów zmartwienie o tyle, że drugi kwartał bieżącego roku jak na razie nie przynosi wyraźnego spadku zapasów. Na ogół bowiem zapasy miedzi w Szanghaju w drugich kwartałach spadały, gdy popyt nabierał tempa po przestoju w pierwszych kwartałach, spowodowanym świętowaniem chińskiego Nowego Roku. 

Obecnie jednak zapasy miedzi w Szanghaju wynoszą około 600 tysięcy ton, co jest dwukrotnością średniego poziomu zapasów z ostatnich czterech lat. Nadzwyczaj wysokie są także zapasy rudy żelaza. Jak twierdzą zarządzający chińskich magazynów, obecnie na zejście towaru w postaci miedzi z magazynu trzeba czekać nawet pół roku, podczas gdy w ostatnich latach było to średnio 1-2 miesiące. Niektóre firmy sprzedają chińską miedź londyńskiej London Metals Exchange, co z kolei jest czynnikiem wspierającym podaż na Starym Kontynencie. Zresztą, na rychłą poprawę sytuacji się nie zapowiada, gdyż – według wszelkich prognoz – spowolnienie gospodarcze w Chinach będzie w najbliższym czasie postępować.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.