Autopromocja

Jak nas oszukują producenci żywności?

Sklep
Informacje zawarte na etykietach wielu produktów o ich składzie i terminie przydatności do spożycia są dalekie od rzeczywistości. ShutterStock
14 września 2012

Coraz większą wagę przywiązujemy do tego, co jemy. Dlatego przybywa osób, które czytają etykiety, by wybrać produkty najwartościowsze. Jednak zamiast pomóc, ich lektura często może wprowadzić w błąd.

996989-i02-2012-179-00000060b-802.jpg
Wyroby niewłaściwie oznakowane

Informacje zawarte na etykietach wielu produktów o ich składzie i terminie przydatności do spożycia są dalekie od rzeczywistości. Potwierdzają to dane Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). I tak na przykład w wyniku kontroli przeprowadzonej przez IJHARS w czwartym kwartale ub.r. zakwestionowano oznakowanie prawie 22 proc. partii ocenianego mięsa drobiowego i 25,8 proc. partii przetworów drobiowych. Okazało się, że producenci bez uzasadnienia wydłużyli na etykietach okres przydatności tych wyrobów do spożycia albo nie wykazali na nich składników stosowanych w produkcji – m.in. soli i glukozy.

W tym czasie podobne praktyki stosowali m.in. niektórzy producenci kiełbas, pasztetów, konserw mięsnych, wędlin surowych i dojrzewających oraz wędzonek. W wykazach składników użytych do produkcji nie podawali informacji m.in. o dodanej wodzie, soli, aromatach i przyprawach. Ponadto wprowadzali konsumentów w błąd co do trwałości produktu przez bezpodstawne wydłużenie terminu przydatności do spożycia nawet o 16 dni. Nieprawidłowości tego rodzaju inspekcja stwierdziła aż w 35,7 proc. skontrolowanych partii przetworów z mięsa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.