3 mld zł w ciągu 5 lat – taką kwotę przewidziano z programu Wsparcie Rozwoju Niskoemisyjnego Transportu. To część z 19 mld zł, które obiecuje rząd na cały rynek pojazdów elektrycznych.
Dobra wiadomość dla gmin jest jednak taka, że prawdopodobnie nie dopłacą one do budowy ogólnodostępnych punktów ładowania z własnych kieszeni. W świetle projektowanej ustawy koszty te mają bowiem spaść głównie na firmy energetyczne. Co do zasady, beda to operatorzy infrastruktury, a jeśli nie uda się ich wyłonić w przetargu, to operatorzy sieci dystrybucyjnych (OSD). W założeniu mają oni ustanowić sieć bazową, niezbędną, by elektromobilność w ogóle ruszyła. Zadaniem gminy będzie jedynie wskazanie lokalizacji ogólnodostępnych punktów i zorganizowanie przetargu na obsługę instalacji. Niewykluczone, że gminy będą mogły więc częściowo odetchnąć z ulgą, bo oszczędzają tym sposobem niemałe kwoty (16–200 tys. zł na jednym punkcie).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.