Jak zyskać przychylność tłumów, gdy się jest państwową firmą? Najlepiej zostać mecenasem sportu.
W ostatnią sobotę w ramach inauguracji nowego sezonu piłkarskiej ekstraklasy Górnik Łęczna zmierzył się z Ruchem Chorzów. Na boisku wiele się nie działo, w przeciwieństwie do reklamowych band na stadionie. Cały czas migotały reklamy państwowych firm: Węglokoksu, Azotów Chorzów i Huty Łabędy. To sponsorzy Ruchu. Bez ich udziału klub zapewne miałby problemy, by funkcjonować. Finansowa kroplówka Skarbu Państwa wciąż mu na to pozwala. Ruch mimo wsparcia przegrał u siebie 0:2, ale ma ambitne plany na przyszłość. Wilk syty i owca cała. Klub może grać, a firmy mają korzyści i są modne. Bo teraz sport trzeba wspierać, szczególnie jak się jest na państwowym wikcie. Może z tego założenia wyszła PGE Polska Grupa Energetyczna, która spektakularnie wsparła ostatnio Stadion Narodowy w Warszawie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)