Polacy boją się brać zwolnienia lekarskie. Przychodzą więc do pracy przemęczeni, zasmarkani i w złym stanie. Grupą, która najczęściej stawia się w pracy mimo złego samopoczucia, są młodzi. Wbrew pozorom pracodawcy tracą więcej na mniej wydajnych pracownikach, niż gdyby ci poszli na L4.
Nie jest tajemnicą, że jesień i zima to czas, kiedy infekcji jest po prostu więcej. Jasno pokazują to dane z ZUS z 2025 rok. Pod koniec roku liczba absencji była o 15 proc. wyższa niż w miesiącach letnich.
Szczególnie wyraźnie widać to w przeliczeniu na doby. W czerwcu wyniosła 17,71 mln dni, w lipcu 17,80 mln dni, a w listopadzie już 18,71 mln dni. Rekordowy pod tym kątem był grudzień, gdy liczba absencji sięgnęła 19,96 mln dni – informuje portal Pulshr.
Nowy i groźny trend na rynku pracy. Pracodawcy tracą więcej, choć tego nie widać
Eksperci od rynku pracy zwracają uwagę na coś, z czego wielu pracodawców prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy. Od pracownika na L4 gorszy jest chory pracownik za biurkiem.
Mowa o prezenteizmie – nowym trendzie widocznym zwłaszcza wśród młodych pracowników. Jak wskazują eksperci z portalu pracuj.pl, sam prezenteizm bywa droższy dla pracodawcy od samych zwolnień lekarskich.
Dlaczego? Bo jak zwracają uwagę, człowiek na granicy wypalenia czy choroby popełnia więcej błędów, wolniej podejmuje decyzje i zaraża zniechęceniem cały zespół.
Niemal 80 proc. Polaków poniżej 35. roku życia deklaruje, że zdarza im się iść do pracy mimo choroby lub złego samopoczucia. W grupie wiekowej 35–44 lata odsetek ten sięga 68,1 proc., a wśród pracowników powyżej 55 lat spada do 50 proc. – wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Amilon, na które powołuje się portal Pulshr.
Dlaczego młodzi nie chcą chodzić na L4?
To, że młodzi pracownicy wolą na ostatnich nogach stawić się w pracy, niż wziąć zwolnienie lekarskie i dojść do siebie w domowych pieleszach, wynika z kilku powodów. Oto one:
- młodzi nie chcą obciążać dodatkowymi obowiązkami swoich kolegów z pracy;
- twierdzą, że nie ma ich kto zastąpić;
- obawiają się negatywnej reakcji szefa.
Do pracy mimo choroby znacznie częściej stawiają się pracownicy mikro, małych i średnich firm. W dużych korporacjach ten trend nie jest aż tak wyraźny.
Lekarze zwracają jednak uwagę, że skracanie odpoczynku i wykonywanie obowiązków zawodowych w trakcie choroby zwiększa ryzyko jej przedłużania się, a także sprzyja rozprzestrzenianiu się infekcji i obniża efektywność całego zespołu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)