Przestaliśmy wierzyć, że tradycyjne paliwa stanieją, i masowo przesiadamy się do aut zasilanych gazem. Z 2,5 mln aut na LPG jesteśmy drudzy na świecie. Gaz się opłaca, bo ma niską akcyzę. Ale rząd może ją podnieść.
Już w przyszłym roku możemy ich mieć najwięcej na świecie. Ale w miarę przybywania takich samochodów rośnie też prawdopodobieństwo, że rząd sięgnie głębiej do kieszeni ich właścicieli. Najprostszy sposób to obłożenie LPG wyższą akcyzą. Także Bruksela szykuje dla gazu podatkową tamę.
W grudniu po polskich drogach będzie jeździć ponad 2,5 mln aut przystosowanych do zasilania gazem. O 200 tys. więcej niż w roku ubiegłym – wynika ze wstępnych obliczeń Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. Pod względem ich liczby zajmujemy już drugie miejsce na świecie – w ubiegłym roku wyprzedziliśmy Koreę Południową, a wcześniej Włochy. Przed nami jadą już wyłącznie Turcy. Jeżeli utrzymamy to tempo, to już w przyszłym roku zostaniemy globalnym gazowym rekordzistą. – Kierowcy potrafią liczyć. Choć LPG drożeje, to wciąż kosztuje średnio 53 proc. tego co benzyna. Nic dziwnego, że zakłady montujące instalacje gazowe obserwują wzmożone zainteresowanie swoimi usługami – komentuje Andrzej Olechowski, dyrektor POGP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.