Produkcja leków to także jest biznes [WYWIAD]

Mieczysław Starkowicz, prezes zarządu Synthaverse (dawniej Biomed-Lublin)
Mieczysław Starkowicz, prezes zarządu Synthaverse (dawniej Biomed-Lublin)Materiały prasowe / fot. materiały prasowe
27 lipca 2023

Żądanie od wszystkich firm farmaceutycznych, żeby wydawały bardzo duże pieniądze na badania chorób czy leków, które nie mają wysokiej stopy zwrotu, jest nie na miejscu – mówi Mieczysław Starkowicz, prezes zarządu Synthaverse (dawniej Biomed-Lublin).

Pod koniec czerwca poinformowaliście o zmianie nazwy. Po co rozpoznawalna firma medyczna z prawie 80-letnią tradycją decyduje się na rebranding?

Sama idea rebrandingu i zmiany tożsamości na rynku farmaceutycznym nie jest niczym nowym. Powiedziałbym nawet, że to podążanie z duchem czasu. Każda firma w nazwie i swojej misji musi spełniać obietnicę, którą składa przed partnerami biznesowymi i rynkiem inwestorskim. Nasza pełna nazwa brzmiała „Biomed-Lublin Wytwórnia Surowic i Szczepionek”, a zważywszy na fakt, że nie produkujemy żadnych surowic, a szczepionkę wytwarzamy jedną, mogło to być mylące dla naszych partnerów biznesowych. Lokalność jest używana jako wyróżnik w innych segmentach rynków, np. w produkcji wody mineralnej lub wina. A samego „Biomed” nie bylibyśmy w stanie zarejestrować, bo istnieją w Polsce jeszcze dwa inne Biomedy, z którymi nie mamy żadnego powiązania kapitałowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.