Polska przystępuje do paktu dla euro plus. Premier Donald Tusk zapowiedział na rozpoczętym wczoraj w Brukseli szczycie, że rząd „nie będzie miał kłopotu z wdrożeniem postanowień dokumentu”. Pakt fiskalny to m.in. konieczność uzależniania wzrostu płac od wydajności pracy, podniesienie wieku emerytalnego i przebudowa systemu podatkowego.
– Dołączamy do grupy krajów o zdrowych gospodarkach. A to poprawi naszą kondycję finansową i pozwoli na obniżenie kosztów obsługi długu – przekonuje „DGP” Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO. Część państw Europy Środkowej nie podziela jednak polskiego entuzjazmu. I komentuje pakt, używając odwrotnych argumentów. Czesi odmawiają uczestnictwa w nim ze względu na obawę przed ujednolicaniem w Europie podatków. Węgrzy przekonują, że pakt dla euro plus szkodzi modernizacji ich gospodarki.
Polska będzie na szczycie
Rozmówca „DGP” z Rady UE zapewnia, że przywódcy krajów spoza strefy euro będą mogli uczestniczyć w dorocznych szczytach „na równych prawach”. Nie precyzuje jednak, jak miałby wyglądać proces decyzyjny, czy np. polski premier miałby prawo głosu w sprawach dotyczących strefy euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.