Zakaz stosowania dodatków do papierosów to utrata miejsc pracy dla polskich rolników

W Polsce z uprawy tytoniu żyje 60 000 osób (łącznie z pracownikami sezonowymi)
W Polsce z uprawy tytoniu żyje 60 000 osób (łącznie z pracownikami sezonowymi)DGP
30 września 2010

Plantatorzy tytoniu jednoczą siły w walce z planowanym zakazem dodawania do papierosów smakowo-zapachowych dodatków. Zbierają podpisy pod petycją do Światowej Organizacji Zdrowia.

Branża protestuje przeciwko zakazowi stosowania przy produkcji papierosów substancji, które wzbogacają ich smak i zapach – np. mięty, cukru czy kwasu mlekowego, oraz substancji barwiących filtr papierosa na pomarańczowy kolor. Zdaniem WHO takie dodatki zwiększają toksyczność i właściwości uzależniające tytoniu. Tworzą także złudne wrażenie, że papieros jest mniej szkodliwy. Barwiąc wyroby i nadając im nienaturalną kolorystykę, przyciągają do papierosów młodych ludzi. – Zakazane mają być wszystkie substancje dodatkowe, co w praktyce uniemożliwi przetwarzanie tytoniu – twierdzi Krzysztof Kępiński, kierownik ds. relacji z instytucjami rządowymi British American Tobacco.

Konsekwencje obostrzeń mogą być olbrzymie. – Kilkanaście tysięcy miejsc pracy w najbiedniejszych częściach Polski stanie pod znakiem zapytania – mówi Przemysław Noworyta z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu. Z wyliczeń branży wynika, że 40 proc. polskich plantatorów uprawia odmianę Burley, która bez dodatków nie nadaje się do produkcji papierosów. Burley traci bowiem w procesie suszenia swe naturalne właściwości, jak poziom nasycenia cukrem, wilgotność, giętkość, które można przywrócić jedynie poprzez wprowadzenie w procesie produkcji dodatków. Jeśli zakaz wejdzie w życie, ta odmiana stanie się bezużyteczna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.