Każda firma dąży do zduszenia konkurencji. Jednak gdy jej się to udaje, cierpią na tym konsumenci. Kto jest w stanie przywrócić równowagę? Tylko państwo. Bo to ono dba jeszcze o zdrową rywalizację na rynku.
Andreas Schwab mógłby być menedżerem Google. Energiczny i wygadany czterdziestolatek jest jednak politykiem niemieckich chadeków. I od dobrych kilku lat najtwardszym krytykiem giganta z Mountain View. Przygotowany przez niego projekt rezolucji europarlamentu wyraża nie tylko zaniepokojenie, ale wręcz strach przed dominacją amerykańskiego giganta, i sugeruje sposoby rozwiązania problemu. Z podziałem firmy włącznie. – Nie jesteśmy przeciwni Google z powodów ideologicznych. Jesteśmy przeciwko monopolom – podkreśla inicjator akcji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
