Rozmawiamy z SYLWESTREM ŚMIGLEM, przewodniczącym Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, prezesem firmy Gaspol - Wypełnienie wymogów ustawy o zapasach obowiązkowych paliw, zamiast poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju, może je pogorszyć. Zablokowanie pojemności zbiornikowych w terminalach rezerwami uniemożliwi import LPG.
• Branża LPG coraz głośniej protestuje wobec obowiązujących od zeszłego roku zapisów obligujących firmy handlujące gazem do tworzenia zapasów. Dlaczego?
- Rzeczywiście, ustawa spędza nam sen z powiek. Obowiązki nałożone przez państwo są bowiem niemożliwe do wykonania. Mamy tworzyć rezerwy gazu płynnego, które w tym roku mają odpowiadać siedmiu dniom konsumpcji tego paliwa, a docelowo w 2011 roku 30 dniom. I to jest problem. Brakuje pojemności zbiornikowych, zwłaszcza na LPG. Nikt nie jest w stanie w ciągu trzech, czterech lat wybudować magazynów, które pozwoliłyby na spełnienie wymogów ustawy. Proces inwestycyjny w przypadku naszych zbiorników w Gdańsku, które są na 12 tys. ton, trwał cztery lata. Poza tym inwestowanie w nowe magazyny na benzynę, w obliczu gdy sprzedaż tego paliwa od kilku lat spada, jest absurdalne. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę fakt, że również możliwości hut są ograniczone.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.