W 2016 r. upadnie kilka małych banków – co pozostanie bez wpływu na polski system finansowy – ale ich upadki nie będą efektem wprowadzenia podatku bankowego, a niewłaściwego zarządzania i nadzoru – mówił dokładnie cztery lata temu ówczesny wiceminister finansów Konrad Raczkowski. Spadły na niego gromy, że to wypowiedź nieodpowiedzialna i może wywołać panikę.
Wiceminister stracił stanowisko. Przyszłość jednak przyznała mu rację. Kilka miesięcy przed jego słowami upadł największy wówczas bank spółdzielczy w Polsce – wołomiński SK Bank. Po nim zwinęły się trzy inne, w tym spółdzielczak numer dwa z Sanoka. Wobec niego Bankowy Fundusz Gwarancyjny zastosował przymusową restrukturyzację (resolution) i większość biznesu udało się uratować, ale deponenci i tak ponieśli straty.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.