Dane fakultatywne na etykiecie nie mogą wprowadzać w błąd

sąd, sędzia, młotek
Zapis na etykiecie nie może wprowadzać w błądShutterStock
13 sierpnia 2014

Zdaniem sądu, podanie dwóch wartości procentowych odnoszących się do dwóch różnych wielkości, tj. jednej do stężenia procentowego soku malinowego użytego do produkcji oraz drugiej dotyczącej zawartości procentowej składnika (soku) w gotowym wyrobie, dla przeciętnego konsumenta może być niezrozumiałe.

Sprawa, którą wczoraj zajmował się NSA dotyczyła producenta syropu malinowego. Umieścił on na butelce następującą informację dotyczącą składu produktu: „65 proc. sok malinowy zagęszczony (0,32 proc.)”. Poza rzeczywistą zawartością soku zawierała więc także dane na temat jego stężenia użytego do produkcji syropu. Wojewódzki inspektor Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznał przedmiotowy zapis za wprowadzający konsumentów w błąd i wszczął postępowanie w sprawie wprowadzenia do obrotu produktu o niewłaściwej jakości handlowej. Zaznaczył, że oznakowanie powinno czynić zadość przepisom prawa żywnościowego, w tym ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz.U. z 2006 r. nr 171, poz. 1225 ze zm.). Oznacza to, że jeżeli jakiś składnik użyty został w nazwie produktu, to należy podać procentową jego zawartość w gotowym wyrobie. Wskazanie na etykiecie procentowego stężenia dodawanego soku malinowego jest zaś informacją fakultatywną, która też nie może wprowadzać w błąd.

Pozostało 49% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png