Nie ma naukowej zasady, że 3 proc. PKB deficytu jest nadmierne [WYWIAD]

pieniądze - 100 złotych
deficyt budżetowyShutterstock
24 czerwca 2024

- Budżet można ustabilizować nie tylko przez mniejsze wydatki, lecz także większe wpływy. Priorytetem powinno być ucywilizowanie całej strefy podatkowo-składkowej - mówi Jan Oleszczuk -Zygmuntowski, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii oraz wykładowca w Akademii Leona Koźmińskiego.

Wobec Polski ma zostać uruchomiona procedura nadmiernego deficytu. Celem była chęć ograniczenia nieodpowiedzialnych działań rządów. Czy jednak dziś nie jest odwrotnie – to zbyt sztywne trzymanie się tych zasad byłoby nie odpowiedzialnością?

Jan Oleszczuk -Zygmuntowski, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii oraz wykładowca w Akademii Leona Koźmińskiego
Jan Oleszczuk -Zygmuntowski, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii oraz wykładowca w Akademii Leona Koźmińskiego

Tak, byłoby to nieodpowiedzialne. Wszystkie numeryczne reguły fiskalne, które są wprowadzane w wielu krajach, w tym te w UE, są wyznaczone arbitralnie. Nie ma naukowej literatury, która uzasadniałaby akurat 3 proc. PKB deficytu jako nadmierny. Od ostatnich kryzysów, szczególnie pandemicznego z 2020 r., nowy konsensus wśród ekonomistów brzmi: numeryczne reguły fiskalne są bez sensu. Ograniczają one nas właśnie wtedy, gdy są potrzebne zwiększone wydatki. Gdy w momentach kryzysowych PKB spada, to dług w relacji do niego rośnie. Tymczasem nie ma drugiego tak odpowiedniego momentu na interwencję, jak w czasie spadku PKB. Pandemia pokazała, że reguły oparte na agregatach makroekonomicznych są zbyt sztywne i dlatego tak wiele krajów sięgało po fundusze pozabudżetowe. Sztywne reguły powinniśmy zastąpić standardami fiskalnymi lub społeczną radą fiskalną.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.