Bugaj: Rycerze wolnego rynku wciąż walczą o narrację

15 stycznia 2013

W minionych dwu dekadach określenie „reformy” (oraz „reformatorzy”) zostało skutecznie skojarzone z programem neoliberalnych dyrektyw, mających zakorzenienie w tzw. konsensusie waszyngtońskim.

 Liczni politycy, dziennikarze i intelektualiści chętnie prezentowali się jako reformatorzy i piętnowali przeciwników reform – na ogół jako lewicowych populistów. Ta narracja nie była podporządkowana formalnym podziałom politycznym. Większe znaczenie raczej miały (mają) globalne podziały ideowe na nurt liberalny (w Polsce wywodzący się zarówno z części dawnej opozycji demokratycznej, jak i ze środowisk postkomunistycznych) i wielobarwny nurt nieliberalny (różne środowiska prawicowe oraz związek zawodowy „Solidarność”).

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.