Zdaniem ekonomistów w 2009 roku gospodarka może rozwijać się w tempie niższym niż 3 proc. Zapisane w budżecie dochody z prywatyzacji w wysokości 12 mld zł są całkowicie nierealne. Analitycy obawiają się, że trzeba będzie podwyższać podatki.
Ministerstwo Finansów zapowiada, że może obniżyć zapisane w przyszłorocznym budżecie tempo wzrostu gospodarczego do 3,5- 4,5 proc. z obecnych 4,8 proc. Jednak większość pytanych przez nas ekonomistów uważa, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy spadnie do 3 proc.
- Jeśli minister finansów w budżecie założy, że nasza gospodarka będzie się rozwijała w tempie co najmniej 3,5 proc., to ryzyko, że w ciągu roku trzeba będzie nowelizować budżet, będzie spore - uważa Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.