Należąca do Portugalczyków sieć Biedronka wychodzi zwycięsko ze starcia z wielkimi sieciami hipermarketów. W całym kraju ma już 1600 sklepów, w przyszłym roku zamierza otworzyć kolejne 200.
Na tak okazałą siedzibę w Warszawie nie stać wielkich sieci handlowych działających w Polsce – Reala, Carrefoura czy Tesco. Od kilku miesięcy dźwigi uwijają się przy budowie nowej centrali Biedronki na rogu Belwederskiej i Dolnej, w jednej z najlepszych dzielnic Warszawy. Polski oddział portugalskiej grupy Jeronimo Martins, właściciela sieci, może sobie pozwolić na taki wydatek, bo jej pozycja w naszym kraju jest wyjątkowa: pod koniec roku dyskontowy potentat otworzy 1600. sklep. Z obrotami 18 mld zł rocznie sieć stała się liderem rynku i przejęła 11 proc. handlu detalicznego.
Nic nie wskazywało na to, że to właśnie Jeronimo Martins wygra wyścig o portfele Polaków, bo to jeden z mniejszych graczy na europejskim rynku handlu dyskontowego. Eksperci większe szanse dawali niemieckim: Lidlowi i Aldiemu. Jednak na korzyść Portugalczyków zadziałało to, że byli mali, mało znani, więc nikt nie zwracał na nich większej uwagi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.