W sklepach Biedronka, Lidl czy Kaufland część towarów jest już tańsza niż w sieciowych hurtowniach typu Selgros bądź Makro Cash & Carry. Te bronią się, wprowadzając programy lojalnościowe i towary pod własną marką.
Wojna cenowa w handlu wkracza w nową fazę. Sieci dyskontowe rywalizujące do tej pory głównie z super- i hipermarketami teraz wzięły na cel nową ofiarę – znane sieci hurtowni. Wiele napojów, alkoholi i produktów spożywczych w Biedronce czy Lidlu można w detalu kupić taniej niż w hurtowni takiej jak Eurocash, Makro czy Selgros.
Najbardziej na tej walce korzystają klienci dyskontów, najwięcej tracą hurtownicy i drobni sklepikarze, którzy w dyskontach hurtowych zakupów dokonywać nie mogą. Dlatego w trosce o wspólne dobro ci pierwsi wychodzą tym drugim naprzeciw – obniżają ceny towarów i wprowadzają programy lojalnościowe. Bo gdyby zniknął drobny handel, interes zwinąć musieliby hurtownicy. I odwrotnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.