Gdy kilkanaście dni temu spytałem mec. Łukasza Ozgę o opinię do jednego z wyroków sądowych, stwierdził, że chyba wszyscy ‒ i sąd, i strony postępowania ‒ zapomnieli, po co w ogóle jest sąd.
Bo nikogo nie interesowała prawda i tym samym wydanie wyroku sprawiedliwego, lecz wszyscy szukali przecinków w artykułach i ustępach, by wykazać swoje racje od strony formalnej. Ozga trafił w dziesiątkę. Już mało kto z nas myśli o tym, że sąd jest przede wszystkim od sprawiedliwości, a nie od wymiaru.
Autopromocja
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.