Młodzi Hiszpanie bez pracy, eksmitowane portugalskie rodziny, Francuzi przesiadający się do rumuńskich dacii: kryzys w powszechnym odczuciu równa się biedzie. Ale ubóstwo jest rzeczą względną. Dla naszych przodków warunki, w jakich żyje się w kryzysowej Europie, wciąż zakrawają na luksus. Nie wybuchła przecież epidemia, nie ma głodu, nikt nie marznie i właściwie każdy ma dostęp do bieżącej wody.
W tym tygodniu Eurostat podał alarmujące dane. Wynika z nich, że już prawie co czwarty mieszkaniec Unii Europejskiej, łącznie 120 mln osób, żyje poniżej progu ubóstwa. W niektórych krajach – jak Bułgaria, Rumunia oraz Łotwa – w takiej sytuacji znajduje się prawie połowa społeczeństwa. – Z takimi proporcjami mieliśmy do czynienia, poczynając od średniowiecza, aż do XVI wieku. Tyle że wówczas i dziś za słowem „bieda” kryło się zupełnie coś innego – mówi DGP Herve Thery, specjalista ds. historii gospodarczej w Narodowym Centrum Badań Naukowych w Paryżu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
