Premier Mateusz Morawiecki będzie mówić w środę w Europarlamencie o przyszłości Wspólnoty. Zapewne poruszy kwestie migracji i bezpieczeństwa energetycznego. Ale czy Polska ma jeszcze wpływ na Wspólnotę?
Wystąpienie szefa rządu wpisuje się w cykl debat z udziałem europejskich przywódców. To rozmowa o tym, jak zapewnić lepszą przyszłość dość mocno poobijanej kryzysami Unii Europejskiej – bo skoro w marcu przyszłego roku Wielka Brytania opuści blok, osierocone 27 krajów chce pokazać siłę i wolę współpracy. Ale na drodze do nowego otwarcia stają stare problemy.
Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański przypomina zapewnienia sprzed dwóch lat, gdy w referendum w Wielkiej Brytanii zapadła decyzja o wyjściu z UE. Wszyscy chcieli się wtedy skoncentrować na inicjatywach, które łączą. – Jedność była akcentowana najsilniej z uwagi na traumę spowodowaną brexitem. Jednak łatwiej się ją ogłasza, niż realizuje – uważa. Zwraca uwagę, że od tego czasu UE nie jest w stanie podjąć „prostej decyzji o porzuceniu relokacji uchodźców i konsolidacji polityki migracyjnej UE na sprawach zewnętrznych”. – To najprostsza droga do zamknięcia tego politycznego kryzysu. Mimo to zbyt trudna – ocenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.