Autopromocja

Duże miasta ukrywają zadłużenie w spółkach komunalnych

Łukasz Pokrywka Instytut Kościuszki, autor badania „Monitoring zadłużenia miast wojewódzkich”
Łukasz Pokrywka Instytut Kościuszki, autor badania „Monitoring zadłużenia miast wojewódzkich”DGP
11 maja 2011

Od lat ma miejsce w Polsce proces dezorganizacji finansów publicznych. O ile na poziomie krajowym liczba podmiotów wyłączonych poza budżet jest relatywnie niewielka, o tyle w przypadku samorządów mnogość bytów skutecznie utrudnia, a nawet uniemożliwia diagnozę rzeczywistej kondycji ich finansów.

Trudno przesądzać, czy jedyną, a nawet główną siłą sprawczą tworzenia spółek prawa handlowego jest ucieczka przed ryzykiem przekroczenia granicy 60 proc. relacji długu do dochodów. Niemniej jednak wnioski płynące z badania Instytutu Kościuszki „Monitoring zadłużenia miast wojewódzkich” dowodzą, że im gorsza sytuacja finansowa JST (innymi słowy im bliżej ustawowej bariery), tym stopień ukrytego w spółkach deficytu budżetowego jest większy. O ile oficjalnie wszystkie miasta wojewódzkie w Polsce utrzymują swoje zadłużenie w ryzach, to działalność ich spółek generuje tak duży dług, że ponad połowa badanych JST przekraczałaby nałożony na nich próg bezpieczeństwa. Co więcej, wskaźniki zadłużenia dla trzech miast wynoszą powyżej 90 proc. Średni poziom zadłużenia rośnie po uwzględnieniu zobowiązań spółek miejskich z 49 proc. do 68 proc., a więc o 19 punktów procentowych. W wartościach bezwzględnych to ponad 7,7 mld zł. Tak dużych różnic nie można uznać za błąd statystyczny, ale należy potraktować jako pretekst do dyskusji nad jawnością finansów publicznych na poziomie samorządowym.

Niestety znacznie gorzej wygląda kwestia zrównoważenia miejskich budżetów, na płaszczyźnie zarówno oficjalnych wyników, jak i przyrostu zadłużenia spółek. W oczy rzuca się przede wszystkim ogromne zróżnicowanie deficytów budżetowych – od niemalże zera do blisko 30 proc. dochodów, a w rzeczywistości – 35 proc. W trzech miastach rzeczywiste deficyty są ponad dwukrotnie większe od oficjalnych, w Krakowie relacja ta wynosi aż 13. Stolica małopolski ma przy tym najwyższy poziom zadłużenia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.