Rząd zamiast podjąć się trudu poważnych reform, woli obarczać gminy winą za rosnące długi państwa. Od 2012 roku zamierza je dyscyplinować regułą wydatkową. Włodarze miast wyprzedzają jednak plany ministra Rostowskiego. Chcą przyjąć budżety już w czerwcu, dzięki temu do końca roku będą mogli zaciągnąć nowe kredyty. Ta ponura zabawa nie buduje autorytetu państwa.
Obiecaliśmy Brukseli, że do końca 2012 r. obniżymy deficyt z 7,9 proc. PKB do 2,9 proc. Rząd nie przedstawił jednak planu reform wydatków. Na pierwszy ogień poszły OFE. Za nimi są gminy. – Od stycznia koniec z niepoprawną hulanką zadłużania – mówi im rząd. Sęk w tym, że większość pieniędzy inwestują.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
