Zamówienia publiczne: Można karać zapominalskich

dokumenty
Co do zasady jednak wyrok dopuszcza „zarabianie” na gapiostwie przedsiębiorców. ShutterStock
6 marca 2018

Państwo ma prawo zarabiać na firmach, które chcą uzupełnić dokumenty składane w przetargu – uznał TSUE w sprawie dotyczącej włoskich przepisów. Eksperci zdecydowanie jednak odradzają polskiemu ustawodawcy przeszczepianie tych wzorców na rodzimy grunt.

Unijne przepisy pozwalają na uzupełnianie dokumentów składanych w przetargu, tak aby drobne uchybienie czy też zwykłe gapiostwo nie eliminowało dobrych ofert. Specyficzną formę takiego uzupełniania wprowadzono we włoskim kodeksie zamówień. Pozwala on zamawiającemu określić już w ogłoszeniu wysokość kary finansowej, jaką będą musieli zapłacić przedsiębiorcy chcący skorzystać z możliwości uzupełnienia dokumentów. Kara ta może wynieść od jednego promila do nawet jednego procenta wartości zamówienia, przy czym nie więcej niż 50 tys. euro.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.