Są symptomy tego, że rynki kredytowe odżywają

Grzegorz Świetlik, Fortis Investments
Grzegorz Świetlik, Fortis InvestmentsDGP
28 listopada 2008

Pojawiły się powody do optymizmu. Skoordynowane działania rządów oraz banków centralnych doprowadziły do spadku stóp procentowych na rynku międzybankowym.

Niemalże codziennie pogłębiający się kryzys finansowy i globalna recesja dominują na pierwszych stronach gazet. Mi też trudno ucieć od tego tematu, zwłaszcza że póki co znajdujemy się w błędnym kole, gdzie zanikający optymizm konsumentów i przedsiębiorców oraz trudna sytuacja na rynkach pracy w krajach rozwiniętych prowadzi do utrudnień w dostępie do kredytu, spowolnienia gospodarczego i vice versa.

Można śmiało powiedzieć, że kryzys na amerykańskim rynku rozwinął się w największą zawieruchę finansową od czasu Wielkiego Kryzyu w latach 30. Rynki akcji zanurkowały, marże kredytowe wzrosły niewiarygodnie, a rynek międzybankowy zamarł. Kiedy bańka na rynku mieszkaniowym pękła, a następnie wybuchł kryzys kredytowy, efekt był o wiele silniejszy, niż większość oczekiwała. Banki niechętnie udzielają pożyczek, a fundusze hedgingowe, banki inwestycyjne cierpią. Wielu inwestorów zostało zmuszonych do sprzedaży aktywów na bardzo niepłynnym rynku, co tylko powiększyło skalę problemów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.