Jeden ze scenariuszy rozwoju wygląda tak: pandemia bardzo przyspieszy automatyzację gospodarki. Ta zaś powiększy nierówności dochodowe oraz majątkowe w krajach rozwiniętych.
Miniona dekada bez wątpienia była świtem robotów (także w ten sposób da się tłumaczyć tytuł głośnej książki Martina Forda z 2015 r. „Rise of the robots”). W 2010 r. w użyciu było ok. miliona przemysłowych automatów, dekadę później jest ich ponad trzy razy więcej. Przy okazji padło parę granic, bo okazało się, że robotyzacja wkroczyła w wiele dziedzin zarezerwowanych dotąd dla człowieka. Dziś maszyny mogą nie tylko zastępować nas przy zadaniach wymagających siły czy precyzji, lecz także coraz więcej jest ich w usługach, finansach, medycynie, a nawet sektorze opiekuńczym. Z wieloma chat-botami można porozmawiać i załatwić sprawę, nie orientując się, że obsługiwała nas maszyna.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.