NBP: rząd powinien też zacząć działać

Zdaniem Sławomira Skrzypka, prezesa NBP, potrzebny jest impuls rynkowy, który może wyjść od banków, będących pod kontrolą państwa
Zdaniem Sławomira Skrzypka, prezesa NBP, potrzebny jest impuls rynkowy, który może wyjść od banków, będących pod kontrolą państwa Fot. Wojciech GórskiDGP
6 marca 2009

Jeśli deficyt budżetu będzie rósł, banki nie będą miały powodu, by zwiększać akcję kredytową. A bez tego utrzymanie wzrostu gospodarczego w tym roku będzie bardzo trudne - twierdzą szefowie NBP.

Według NBP to tzw. pakiet zaufania stworzony przez bank centralny jest jednym z nielicznych instrumentów antykryzysowych, które już działają. Przedstawiciele banku mają pretensje do rządu, że nie próbuje wpływać na rynek bankowy poprzez nadzór właścicielski w bankach, które Skarb Państwa kontroluje. Według Wojciecha Kwaśniaka, doradcy prezesa NBP, cztery banki kontrolowane przez rząd mają około 1/5 polskiego rynku - więc to działanie mogłoby być skuteczne. Podobnie uważa prezes NBP Sławomir Skrzypek.

- W tych warunkach potrzebny jest jakiś impuls rynkowy, który może wyjść od banków będących pod kontrolą państwa. One powinny narzucać swoje standardy działania, wzmagając konkurencję na rynku kredytowym. My swoje zrobiliśmy - ocenia prezes.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.