Pierwsza sprawa wytoczona przez GetBack. Sąd nie zgodził się na zwolnienie z kosztów

GetBack
W sprawozdaniu za 2018 r. windykator wykazał ujemne przychody w wysokości 730 mln zł i niemal 1,6 mld zł straty. Rok wcześniej przychody również były ujemne. Wyniosły 300 mln zł. Strata sięgnęła zaś 1,2 mld zł.ShutterStock
30 lipca 2019

GetBack chciałby odzyskać niemal ćwierć miliarda od podmiotów, które go oszukiwały – wystawiały faktury za usługi, których faktycznie nie świadczyły albo sprzedawały obligacje firmy windykacyjnej, nie mając do tego uprawnień. W planach ma wytaczanie im procesów. Ale plan może spalić na panewce, jeśli nie będzie zwalniany z kosztów sądowych.

Tak stało się w pierwszej sprawie, która trafiła do sądu. Firma liczyła na to, że uda się jej odzyskać niemal 3,6 mln zł. „Umowa, której dotyczy powództwo, jest jedną z umów zawartych przez poprzedni zarząd spółki, co do których występują istotne podejrzenia, że zostały zawarte w wyniku przestępstwa” – napisano we wniosku o zwolnienie z kosztów. „Niniejsze postępowanie będzie jednym z kilkudziesięciu podobnych postępowań sądowych, w ramach których spółka zamierza dochodzić zwrotu bezprawnie wypłaconych wynagrodzeń, opiewających na łączną kwotę kilkuset milionów złotych. W świetle trwającej od dwóch lat sytuacji finansowej spółki, nie jest ona w stanie ponieść odpowiednich kosztów sądowych” – uzasadniał GetBack.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.