Duży wzrost sprzedaży samochodów na świecie może wkrótce zaszkodzić kierowcom. Firmy oponiarskie alarmują, że pod koniec roku mogą nie nadążyć z obsługą popytu na opony do samochodów ciężarowych, dostawczych, a nawet osobowych.
Fabryki, które pracują na 100 proc. swoich możliwości, ledwie nadążają z obsługą zapotrzebowania. Tymczasem już powinny rozpoczynać produkcję zimowego asortymentu. Zwłaszcza że w tym roku z zaopatrzeniem kierowców w zimowe opony do aut osobowych będzie trudniej niż w przeszłości, bo magazyny producentów świecą pustkami. To efekt srogiej zeszłorocznej zimy i zmian przepisów w niektórych krajach Unii. W Niemczech wprowadzono np. obowiązek wymiany opon na zimowe. To nakręciło dodatkowo popyt i doprowadziło do wyprzedania zapasów. A zwiększony popyt na początku roku uniemożliwia ich odbudowę.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
