GDDKiA po raz pierwszy od ośmiu lat będzie miała dyrektora, a nie „p.o.”

autostrada A4
Kondraciuk przejmuje fotel szefa GDDKiA w momencie opóźnionego startu. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) twierdzi, że ma w realizacji ponad 1,1 tys. km za przeszło 51 mld zł. To jednak tylko narracja na potrzeby PR.ShutterStock
13 grudnia 2016

Krzysztofa Kondraciuka powołała wczoraj na szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad premier Beata Szydło. Wcześniej wygrał konkurs, co jest nowością. Bo w GDDKiA od 2008 r. kolejni dyrektorzy byli obsadzani jako „pełniący obowiązki”. Pałeczkę w tej sztafecie „p.o.” przekazywali sobie kolejno: Lech Witecki, Ewa Tomala-Borucka i Tomasz Rudnicki (w czasach rządów PO–PSL), a po wygranej PiS Jacek Bojarowicz.

Wejście do ogólnopolskiej gry Krzysztofa Kondraciuka, który od lutego br. był szefem GDDKiA na Mazowszu, a wcześniej m.in. Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, jest po myśli wiceministra infrastruktury Jerzego Szmita. Jego współpraca z Jackiem Bojarowiczem układała się w ostatnich miesiącach ciężko. Z ustaleń DGP wynika, że ten ostatni miał otrzymać propozycję pracy w GDDKiA na innym stanowisku.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.