Miłosz: Filmy, bajki i seriale o uzbrojeniu, czyli co reżyseruje szef MON [OPINIA]

Maciej Miłosz
<p>Maciej Miłosz</p>Dziennik Gazeta Prawna / mat. prasowe
8 lipca 2021

Zaczęło się prawie jak u Hitchcocka. Najpierw był, jak to się ładnie mówi w branży filmowej, teaser, w tym wypadku zwiastun w mediach społecznościowych. Ministerstwo Obrony Narodowej zaciekawiło obserwatorów, sygnalizując, że coś ma się wydarzyć. Potem przyszło filmowe trzęsienie ziemi, czyli obwieszczenie, że kupujemy w Turcji bezzałogowe statki powietrzne zdolne do przenoszenia pocisków. Wśród bacznych obserwatorów polskich zakupów zbrojeniowych ta informacja wywołała, delikatnie rzecz ujmując, duże zdumienie. Widzowie po prostu oniemieli. Raz, że zakup został przeprowadzony w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Trochę tak, jakbyśmy byli na wojnie albo zaraz mieli na niej być. Dwa, że nie uwzględniono polskiego przemysłu obronnego, a już wcześniej państwo polskie na mniejsze bezzałogowce wyłożyło setki milionów złotych i naturalne byłoby kontynuowanie tej współpracy, o czym na łamach DGP pisaliśmy. W każdym razie minister obrony ‒ reżyser Mariusz Błaszczak zaskoczył wszystkich, pochwalił się sukcesem i teraz nie wypada nic innego, jak tylko cieszyć się, że w najbliższych latach nasze zdolności w tym obszarze się zwiększą.

Idąc tym tropem, warto jednak zastanowić się, jakie kontrakty zostaną podpisane w najbliższych tygodniach i miesiącach, jakie filmy i bajki będzie nam dane oglądać. Bo to, że wieloletnie plany Wojska Polskiego zeszły na dalszy plan i ważniejsze są doraźne sukcesy polityczne ministra, to już, cytując klasyka, oczywista oczywistość.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.